,

11-letnia dziewczynka wychodzi za mąż za 62-letniego mężczyznę. Powód jej decyzji ściska za serce

W trakcie rutynowego badania okazało się, że Jim choruje na raka trzustki w ostatnim stadium. Według tego, co prognozowali lekarze, zostało mu pół roku życia…

Szczególnie bolesne było to dla Josie. Nie mogła sobie wyobrazić, że zabraknie jej ukochanego taty. Każdego dnia coraz bardziej uświadamiała sobie, że zabraknie wspólnych wrażeń i doświadczeń. Ta myśl łamała jej serce…

W dniu jej 11. urodzin rodzice wpadli na wzruszający pomysł…

Z racji tego, że dni Jima na tym świecie były policzone i nigdy nie odprowadzi córki do ołtarza i nigdy nie będzie na jej ślubie, 62-latek wziął symboliczny ślub z córką. Wszystko po to, aby mogła na zawsze zapamiętać, jak ważny w jej życiu był tata i że będzie z nią zawsze…