,

Popularny zabieg upiększający spowodował zagrożenie życia. W konsekwencji kobieta została oszpecona

Wydawać by się mogło, że osiągnęliśmy punkt wszelkiej świadomości zdrowotnej i doskonale wiemy co i jak bardzo nam szkodzi.

Niestety pomimo tej świadomości, często lekceważymy niebezpieczeństwa i z premedytacją się na nie narażamy. Weźmy na przykład sprawę Jade Thrasher. Młoda kobieta miała szkodliwy zwyczaj od ponad 10 lat i ignorowała zagrożenia na jakie się wystawia. W końcu okazało się, że jest za późno i przerażające konsekwencje stały się faktem.

To jest Jade. Miłośniczka solarium często poddawała się zabiegom opalania i nie miała pojęcia, że przez to znajdzie się w sytuacji, która zagraża jej życiu.

24-letnia pielęgniarka robiła 20-minutowe sesje solarium trzy razy w tygodniu przez około 11 lat. Ponad dwa lata temu zauważyła coś przerażającego.

W 2014 roku dostrzegła dziwną zmianę na swoim nosie. Jej skóra cały czas pękała w tym miejscu tworząc ranę, która nie chciała się goić.

Badania wykazały, że jest to rak skóry i chore komórki muszą zostać wycięte. Jade była przerażona swoim wyglądem po zabiegu.

Chora tkanka została kompletnie wycięta z nosa dziewczyny. Lekarze musieli przeszczepić brakujący kawałek skóry, by przywrócić normalny wygląd Jade.

Na szczęście Jade w porę zorientowała się, że dzieje się coś złego. Udało się jej uniknąć chemioterapii i szybko powróciła do zdrowia.

Choć wszystko skończyło się dobrze, Jade mogła uniknąć tragicznych konsekwencji. Sam zabieg był bardzo bolesny dla młodej kobiety.

To kolejny dowód na to, że zawsze należy pamiętać o konsekwencjach szkodliwych przyzwyczajeń, gdyż skutki mogą okazać się tragiczne.