,

Potrącony kot musiał mieć amputowane łapki. Dzięki pomysłowemu weterynarzowi, zwierzak może chodzić

Bezpańskie zwierzęta nie otrzymują miłości i opieki na jaką zasługują. Zamiast tego, snują się w samotności po ulicach z nadzieją na przetrwanie. Codziennością jest poszukiwanie schronienia i pożywania. Jednak ranne zwierzaki nie mają żadnych szans, by przeżyć.

Na szczęście jest też wiele osób pragnących nieść pomoc bezdomnym zwierzętom. Puchatek na przykład, był bezpańskim kotem, który w wyniku wypadku stracił łapki. Gdyby pewna kobieta nie znalazła Puchatka, nie przetrwałby nawet dnia na ulicy.

Nadal nie wiadomo co przytrafiło się Puchatkowi.

Najprawdopodobniej jednak kot został potrącony przez samochód lub pociąg.

Kobieta, która znalazła Puchatka, natychmiast zabrała go do weterynarza. Stan kota nie rokował dobrze.

Po wstępnych badaniach wiadomo było, że nie obędzie się bez amputacji. Istniało również ryzyko późniejszych powikłań i eutanazji.

Jednak pomysłowy lekarz wpadł na alternatywne rozwiązanie.

Weterynarz postanowił zrobić coś innowacyjnego. Podłączył protezy ze zdrową częścią kocich łapek i Puchatek zyskał możliwość normalnego poruszania się.

Trudno było jednoznacznie stwierdzić jak Puchatek poradzi sobie z nowymi łapkami, jednak weterynarz pragnął spróbować.

Pomimo wątpliwości, zabieg okazał się sukcesem! Puchatek szybko poradził sobie z bionicznymi łapkami.

Puchatek może biegać, chodzić, a nawet pozwolić sobie na drobne skoki. Najważniejsze jest jednak to, że nie odczuwa bólu.

Przypadek Puchatka daje również nadzieję innym zwierzakom, które w nieszczęśliwych wypadkach straciły łapki.

Obecnie Puchatek szuka nowego domu, w którym w końcu znajdzie troskę i miłość, której tak bardzo potrzebuje.