,

Przez 16 dni opiekowali się martwą córką tak, jakby nadal żyła. Wszystko udokumentowali a my publikujemy!

Później było jeszcze gorzej

W 37. tygodniu lekarze musieli działać szybko, bo życie dziecka było zagrożone. Przepływ krwi w łożysku zmalał do niebezpiecznego poziomu. Dlatego 13. grudnia zdecydowano się wykonać cesarskie cięcie i Evlyn przyszła na świat. Dziecko musiało być cały czas podłączone do aparatury podtrzymującej funkcje życiowe, więc Rodzice nie mogli nim się nacieszyć.

Operacja nie była możliwa

Dziewczynka nie była w stanie oddychać samodzielnie przez zbyt wąskie drogi oddechowe, więc nie można było przeprowadzić operacji serca, która mogłaby uratować jej życie.

Lekarze nie pozostawiali złudzeń

Rodzice usłyszeli, że nawet jeżeli dziecko przeżyje, to zawsze będzie miało problemy ze wzrokiem, słuchem i mową. Będzie także upośledzone umysłowo i fizycznie.