,

Kilka minut przed śmiercią pies uronił łzę. Doskonale zrozumiał, że umiera…

Jedno jest pewne – nie był to przypadek, a zabójstwo z premedytacją.

(…)Tego ranka odkryliśmy naszego kochanego psiaka, który konał prawdopodobnie przez tych oprychów. Próbowaliśmy mu pomóc, niestety nie udało się. Dawaliśmy mu mleko, olej, wodę kokosową, ale nic nie mogło mu już pomóc… Chcieliśmy zabrać go do weterynarza, ale mieszkamy w Papui, gdzie służby weterynaryjne pomagają przede wszystkim zwierzętom gospodarczym. Stało się to w niedzielę, kiedy dosłownie nikt nie pracował…

facebook

Myślicie, że ta łza to przypadek, czy może biedak wiedział, że umiera?

Źródło