,

Ojciec rozpaczliwie próbuje uratować tonące córki. Kiedy widzi kto mu pomaga – nie dowierza…

Pomoc czasem nadchodzi z najmniej spodziewanej strony…

Bardzo się zdziwił, gdy obok siebie zobaczył w wodzie młodego chłopca. Sprawnie pomógł mu przywiązać córki do lin, którymi wyciągnięto je na powierzchnię.

Sasha Yergin był jedynym pośród tłumu, który skoczył na ratunek. I tylko dzięki niemu wszyscy wyszli z tej opresji cało.

Vyacheslav najlepiej zdawał sobie sprawę z tego jak blisko był koniec. Jego wysiłki wyciągnięcia córek z wody pełzły na niczym. Jeszcze kilka chwil i nie byłby w stanie utrzymać siebie i ich na powierzchni. Wiedział, że o mały włos utonąłby razem z nimi…

Ale wtedy pojawił się on – młody bohater, który nie zważając na ryzyko rzucił się na ratunek.

Sasha nie rokował na bohatera. Miał trudne dzieciństwo. Matkę alkoholiczkę i ojca, który go porzucił.

Mieszkał z babcią, nie chodził do szkoły i dał się już poznać policji. Bardzo prawdopodobne, że w przyszłości podążałby drogą przestępczą. Jego czyn pokazuje, że nie warto nikogo przekreślać, szczególnie w tak młodym wieku.

Dalsza część na drugiej stronie: